kubis: (Default)
[personal profile] kubis
No, jesteśmy za połową!

Co do tekstu: -___-' Cofam swoje uwagi co do zbyt prostych promptówXDD


Dedykuję Skye ([livejournal.com profile] mlekopijca) (nie, Siostro w OTP, to nie slash;) Nie ma tam też nagiego Sawyera...:P)



Można w miarę łatwo i szybko przystosować się do życia we włazie. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Śniadanie, trening, prysznic. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Jakaś lektura – dziś do wyboru: dziewiąty raz „Rok 1984” albo siódmy „Folwark zwierzęcy”. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Nadal lektura. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Lektura i obiad. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Spacer po dżungli, potem rzut oka na zegarek i bieg do włazu. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Znowu dżungla. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Siedzenie, słuchanie The Doors i picie herbaty. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Kolacja, prysznic i sen. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Sen. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj. Sen. 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj

Można się do tego przyzwyczaić, w końcu podobno najlepiej jest działać według jakiegoś planu dnia. Zdrowiej, mniej stresu, więcej czasu dla siebie… Chociaż tym ostatnim mógłby akurat obdzielić wszystkich mieszkańców Waszyngtonu, na przykład.

Można się przyzwyczaić do tych samych ścian, komputera, tej samej żywności, lektur, które niedługo mógłby recytować z pamięci (ale komu?), piosenek, których teksty już dawno mógłby recytować z pamięci (ale komu?), tej samej pasty do zębów, mydła, szamponu...

Nie można się przyzwyczaić do strachu, odczuwanego za każdym razem kiedy wychodzi się lub wraca z dżungli. Nigdy nie tej samej, sprawiającej wrażenie nieskończonej, a zarazem ograniczonej do stu ośmiu minut, zawsze innej, zawsze tylko pozornie pustej. Pozorna pustka przerażała go najbardziej. Słyszał głosy, widział poruszające się gałęzie drzew, kilka razy znalazł świeże ślady po ognisku. Ale nigdy nikogo nie zobaczył. Krzyczał, łamał gałęzie, rzucał popiół na wiatr… Najgorzej było właśnie wtedy. Miał wrażenie, jakby znajdował się w środku jakiejś szklanej kuli, uwięziony w jakimś dziwnym świecie, w którym przecież powinien być ktoś poza nim.

Biegł wtedy do włazu najszybciej jak mógł i prawie z ulgą wklepywał znowu: 4, 8, 15, 16, 23, 42, wykonaj.

Date: 2006-09-08 11:36 pm (UTC)
From: [identity profile] pellamerethiel.livejournal.com
Ooo, krótkie opowiadanie, ale mocne. Najpierw te słowa o przystosowywaniu się do życia we włazie i rytm, w jakim odmierza się płynący tam czas, a następnie to przyzwyczajenie... No i samotność, cicha, przerażająca i niszcząca.
Miał wrażenie, jakby znajdował się w środku jakiejś szklanej kuli, uwięziony w jakimś dziwnym świecie, w którym przecież powinien być ktoś poza nim.
Moje ulubione zdanie. Szklana kula rządzi. :)

Profile

kubis: (Default)
kubis

January 2021

S M T W T F S
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jan. 2nd, 2026 09:32 am
Powered by Dreamwidth Studios